Volkswagen Touran III generacji 2.0 TDI 150 KM

Jeśli stoisz przed wyborem samochodu rodzinnego, zapewne masz tyle samo dylematów ile miałem osobiście pod koniec 2017 roku. Jak pogodzić funkcjonalność, trwałość, bezpieczeństwo, oszczędność z ciekawym wyglądem i odpowiednią wielkością auta?

Potrzebny zatem pojemny bagażnik oraz szeroka możliwość konfiguracji przestronnego wnętrza, praktyczne rozwiązania służące zarówno kierowcy, jak i pasażerom, najnowsze systemy bezpieczeństwa, aktywny tempomat, wygodne siedzenia, system multimedialny, klimatyzacja wielostrefowa…a może by tak jeszcze opcjonalny trzeci rząd foteli i dach panoramiczny?

Tak, testowany egzemplarz ma to wszystko na pokładzie, a nawet więcej!

Jak przystało na wersję Highline lista dodatkowego wyposażenia jest obszerna: pakiet lusterka (podgrzewane i składane), System Side Assist Plus (asystent zmiany pasa ruchu), Lane Assist (asystent utrzymywania pasa ruchu), gniazdo 230V w bagażniku, nadwozie 7 miejscowe (2+3+2), pakiet Business (biledy + doświetlanie zakrętów), reflektory led top, autoalarm z niezależnym zasilaniem oraz funkcją dozoru wnętrza i czujnikiem przechyłu, pakiet Top, pakiet innowacyjny, system radiowy Composition Media, Car-Net: App Connect – widok ekrany smartphone’a na ekranie radia, bądź nawigacji, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania, boczne poduszki bezpieczeństwa dla osób siedzących w trzecim rzędzie foteli, tyle światła led, przyciemniane szyby pasażerów, centralny zamek, aktywny tempomat, pakiet światło i widoczność, podgrzewana przednia szyba wraz z systemem odmrażania, wybór profilu i trybu jazdy (ECO, SPORT, NORMAL, INDIVIDUAL), poduszki czołowe, boczne, oraz kolanowe, relingi dachowe, ESP, ASR, ABS, EBV, MSR i asystent pojazdu, czujnik zmierzchu – automatyczne włączanie świateł z funkcją Coming/Leaving Home, roleta bagażnika z funkcją zwijania i rozwijania, 3-strefowa klimatyzacja z filtrem antyalergicznym, oświetlenie ambient przestrzeni wokół nóg, oraz drzwi, schowek pasażera z funkcją chłodzenia, lusterko wsteczne – automatycznie przyciemniane. składane stoliki w oparciach przednich foteli, aktywne przednie zagłówki, oświetlenie ambient panoramicznego dachu, lampki led do czytania, multifunkcyjna kierownica, 8 głośników, komputer pokładowy ‘premium’, system rozpoznający zmęczenie kierowcy. aluminiowe felgi w rozmiarze 17 cali, 3-punktowe pasy bezpieczeństwa, fotele przednie Top Komfort z masażem dla kierowcy, jak i pasażera, Isofix… CIĘCIE…lista jest zbyt długa. Czy zatem sprawdzi się jako auto rodzinne, służące do dalekich podróży, a jednocześnie będzie sprawnie poruszać się w mieście i służyć wiernie na co dzień . O tym za chwilę…

Wybierać sercem czy rozumem? Spędziłem kilka tygodni przymierzając się do aut typu kombi, jak i SUV. Amplituda wrażeń była ogromna, gdyż doświadczyłem zarówno sporych rozczarowań, jak i pozytywnych zaskoczeń.  Jednak gdy przyjrzałem się bliżej Touranowi III generacji, poczułem, że i serce i rozum wskażą właśnie ten samochód jako idealny dla naszej rodziny. Najczęściej jeździmy w składzie 2+2, a od czasu do czasu zdarza nam się przejechać krótkie dystanse w większym składzie, stąd opcja 7 miejscowa to duży plus.

Dobór koloru nadwozia pozostawiłem żonie…padło na Carribean Blue metalic. Wnętrze i specyfikacja techniczna to moja zasługa. Z kolei dodatkowe gadżety i panoramiczny dach to wybór ekipy jeżdżącej z tyłu w fotelikach. Czy z perspektywy czasu i po przejechaniu 30 tysięcy kilometrów moglibyśmy coś zmienić? TAK!!! Koniecznie skrzynię manualną na DSG!  Dodałbym jeszcze elektroniczne otwieranie bagażnika. No i może ten panoramiczny dach, sprawiający po zimie kłopoty, wymagający konserwacji i…chociaż nie, bo dach wpuszcza do wnętrza przyjemne światło, a nocą na chwile pozwala  spojrzeć w niebo pełne gwiazd. Ma też jeszcze jedną zaletę. Wbudowane jest w niego oświetlenie Ambiente, przy otwartych drzwiach przytłumione światło oświetla wnętrze i ściemnia się łagodnie po zamknięciu drzwi. Zatem na pewno skrzynia DSG, szczególnie że zdecydowałem się na silnik 2.0 TDI 150KM oraz otwieranie i domykanie elektronicznie klapy bagażnika, jak i otwartych okien.

Samo prowadzenie Tourana z silnikiem 2.0 TDI o mocy 150 KM  sprawia wrażenie lekkości i zwinności przy jego gabarytach. Ciężko wyczuć, iż prowadzi się typowego diesla, gdyż kabina jest świetnie wyciszona i dopiero stając na zewnątrz pojazdu uświadamiamy sobie, że to jednak ropniak.

Silnik 2.0 TDI o mocy 150KM przy 3500obr/min choć kręci się do 4800. Jest tym kontrowersyjnym produktem, którego dotyczyła awantura z czystością spalin (w głównej mierze chodziło o związki azotu). W naszym egzemplarzu nie mamy tego problemu, gdyż samochód jest wyposażony w zbiorniczek z AD Blue i system jego dozowania do kolektora wydechowego. CO(NH2)2 to diamid kwasu węglowego zwany potocznie mocznikiem. Wtryskując jego 30% roztwór wodny do katalizatora w ilości ok 3-5% zużywanego oleju napędowego redukujemy tlenki azotu do postaci czystego azotu i pary wodnej czyli czegoś co nie zagraża środowisku. Mocznik jest i tani, bezpieczny i prosty w użyciu. Wystarczy jego wtrysk do kolektora wydechowego w trakcie największego obciążenia silnika, kiedy tlenki azotu gwałtownie przyrastają w wydychanych spalinach. Tak więc jeździmy autem, które ma dzięki temu bardziej płaską charakterystykę wykresu mocy, a co za tym idzie jest bardziej elastyczne. Jest to dynamiczny silnik który już od 1200 obr/min ma większość momentu. Mamy go aż do ponad 4200 obr/min z czego 100% czyli 340Nm w przedziale 1750-3000, co powoduje subiektywne odczucie że tej mocy jest dużo więcej.  Chętnie przyspiesza na każdym biegu, przy każdych obrotach i naprawdę zmiana biegów konieczna jest dużo rzadziej niż w innych autach z manualem. Skrzynia 6 biegowy manual jest poprawnie działającym mechanizmem, ale ja wciąż będę upierać się, że DSG jest lepszym rozwiązaniem w tym aucie.

Jak na minivana zawieszenie jest dość sztywno zestrojone i jest kompromisem pomiędzy komfortem (naprawdę dużym), a trzymaniem się drogi. Odczuwalne jednak i to dość wyraźnie są boczne podmuchy wiatru. Stąd ku pokrzepieniu serc i dodając sobie animuszu przełączamy auto w tryb Sport, ilekroć przyjdzie nam poruszać się po autostradzie podczas podmuchów wiatru.  W trakcie gwałtownych manewrów auto zachowuje się przyzwoicie. A jak ze spalaniem? Jestem wręcz zachwycony. Spalanie w mieście oscyluje w granicach 7-7,5 litra na 100 przejechanych kilometrów, natomiast w trasie wynik rzędu 5 litrów (i mniej, bo udało mi się zejśc do 4.2!) przy 4 osobach na pokładzie i dodatkowym bagażem uważam subiektywnie za rewelacyjny. Zatem pora na ocenę funkcjonalności, przestrzeni i komfortu podróżowania.

Touran III generacji bazowo występuje w 5-miejscowej wersji (3. rząd siedzeń jest dostępny w opcji, w zależności od wersji wyposażeniowej i tapicerki kosztuje od 1830 do 3720 zł) i wówczas jest niezwykle przyjazny rodzinie. Zachwyca nie tylko dużą ilością miejsca w obu rzędach siedzeń, lecz także praktycznym systemem tylnych siedzeń. Zamiast klasycznej kanapy zastosowano w nim trzy niezależnie regulowane fotele (przesuwane wzdłuż i z regulacją oparcia), które po złożeniu oparć tworzą wraz z podłogą bagażnika płaską powierzchnię. Środkowy fotel jest minimalnie węższy od zewnętrznych miejsc, dzięki czemu, gdy zechcemy podróżować we czwórkę, wszystkim pasażerom będzie bardzo wygodnie. Z kolei, gdy potrzebujemy zabrać na pokład np. narty lub deskę surfingową, transport i załadunek tych przedmiotów jest dziecinnie łatwy. Skoro mowa o funkcjonalności, to warto wspomnieć o: stolikach znajdujących się w oparciach przednich siedzeń, łatwości montażu fotelików w zaczepach Isofix. W naszym egzemplarzu mamy 3 gniazda 12-woltowe i jedno 230 V, umożliwiające skuteczne ładowanie urządzeń (moc 150 W, częstotliwość 50 Hz).

O komfort termiczny dba z kolei w wersji Highline klimatyzacja 3-strefowa. Mając do dyspozycji aż 834 l bagażnika, nie musimy ograniczać się z walizkami. W kufrze Tourana bez trudu zmieścimy 2 komplety nart z butami i kaski oraz walizki dla 4 osób, i to przy zaciągniętej rolecie. Co ważne, na pokładzie mamy jeszcze pełnowymiarowe koło zapasowe!

W III generacji Tourana w kwestii multimediów Volkswagen zaproponował bardzo ciekawe rozwiązania. Duży 8 calowy kolorowy ekran dotykowy z czujnikiem zbliżeniowym króluje na desce rozdzielczej. Discover Media to multimedialne centrum dowodzenia. Warto też zwrócić uwagę na sprytne ukrycie wejścia na płyty CD – znajduje się ono po prawej stronie od ekranu, pod estetyczną “klapką”. Tam też znajduje się wejście na kartę SD z mapami czy Waszymi ulubionymi piosenkami. W tym samym miejscu jest też wejście na kartę SIM. Spytacie po co? Na pokładzie Tourana możecie skorzystać z routera Wi-Fi, jednak internet przyda się również przy korzystaniu z dostępnych aplikacji Car-Net “Guide & Inform”. Pokładowa nawigacja będzie miała wówczas aktualne informacje o ruchu drogowym i wyznaczy najszybszą trasę do celu. Dzięki połączeniu z internetem bezpośrednio z telefonu będziecie mieć dostęp do niektórych funkcji samochodu. Jednak również bez karty SIM, cały system zapewnia bardzo dużo funkcji. Praktycznym udogodnieniem jest możliwość połączenia przez bluetooth 2 telefonów jednocześnie. Niezależnie czy jesteście fanami nadgryzionego jabłka, czy korzystacie z telefonów z systemem Android – będziecie mogli w pełni korzystać z  telefonu poprzez ekran dotykowy Tourana. Zastosowano tu innowacyjne technologie: MirrorLink™, Android Auto™ firmy Google i Apple CarPlay™. Dzięki nim poza obsługą zestawu głośnomówiącego, na ekranie można odczytywać i odpowiadać na wiadomości SMS, słuchać muzyki z telefonu czy korzystać z wielu innych aplikacji, na życzenie także przy użyciu funkcji obsługi głosowej. Smartfon możecie połączyć również przez łącze USB znajdujące się w łatwo dostępnym schowku przed dźwignią zmiany biegów. System pozwala pasażerom na wybór muzyki np. po podłączeniu tableta. Cały system w połączeniu z multimedialną kierownicą zapewnia intuicyjną obsługę nawet technologicznym laikom.

Czy VW Touran ma wady? Wadą dla części osób może być “nuda”. To auto perfekcyjnie dostosowane do potrzeb rodzin z dziećmi, tak elastyczne w możliwościach konfiguracji wnętrza, że aż nudne.Nie ma w nim designerskiego polotu, jest do bólu praktyczne.

Jest też ciemna strona księżyca. Przynajmniej w przypadku mojego egzemplarza, którego od momentu odbioru od dealera trapią raz po raz usterki. Już w pierwszy miesiącu użytkowania zacinał się hamulec elektryczny – miałem wrażenie, że nie do końca odpuszczały tłoczki i zaciski, a wrażenie to potęgował nieprzyjemny smród wydobywający się z okolic tylnych kół. Pierwsza interwencja w serwisie VW nie przyniosła rozwiązania. Za drugim razem skończyło się na aktualizacji oprogramowania … i problem ustał. To samo dotyczyło (i od znajomych wiem, że nadal dotyczy) funkcji auto-hold. Wyłączyłem już na samym początku użytkowania i zdecydowanie mi się lepiej żyje i podróżuje nie martwiąc się o zwiększone zużycie tylnych klocków, jak i potencjalne problemy przy ruszaniu. Elektronikę od czasu do czasu łapie zadyszka, tudzież czkawka, bo jak wytłumaczyć tendencję do błędnego wyświetlania zapiętego biegu? Zdarza się, że stojąc na światłach wyświetlacz sugeruje jazdę na 5, czy 6 biegu. Nadmienię, iż są to bardzo, ale to bardzo sporadyczne przypadki, ale jednak… Przy 15 tysiącach kilometrów przebiegu w kabinie na wysokości prawego kolana kierowcy pojawiły się drgania i wyraźne dźwięki terkotania. Sprawcą okazałą się poluzowana nakrętka od nagrzewnicy, a serwisowi volkswagena zajęło ponad 5 tygodni znalezienie i rozwiązanie tej usterki. Były też 3 akcje serwisowe volkswagena po drodze, ale o tym koncern z Wolfsburga woli milczeć. Tak samo jak i o zbyt blisko umiejscowionej maglownicy względem ściany grodziowej i przegubów – odczuwalne szczególnie podczas zawracania na rondku bezkolizyjnym, kiedy to na skręconych kołach w lewo pokonujemy okrąg. Funkcja START-STOP w dieslu to moim skromnym zdaniem nieporozumienie i powinna być usunięta z auta o silniku wysokoprężnym już na etapie produkcji (no dobrze, nie jest to przypadłość tego konkretnego modelu, tak jak i kwestia maglownicy opisana powyżej, ale sygnalizuję ten fakt). U kolegi w Touranie podczas jazdy na ekranie dotykowym pojawiło się lustrzane odbicie ikon (mnie dwu, czy trzy-krotnie dopadła tzw. pikseloza, czyli zmiana rozdzielczości ikon), ten sam pojazd kolegi został unieruchomiony na autostradzie dzięki poluzowaniu się jednego z przewodów gumowych (przy przebiegu raptem 5 tysięcy kilometrów), a także doświadczył zaparowanych lamp tylnych, gdyż puścił materiał klejący lampy na zgrzewach – ponoć ten typ lamp tak ma. Wracając jednak do mojego egzemplarza: przy 25 tysiącach kilometrów konieczna była wymiana rozrządu (na szczęście na gwarancji i na koszt volkswagena), gdyż poluzowała się rolka napinacza, a przy okazji wymieniono mi cały mechanizm dachu panoramicznego, gdyż zacinał się po zimie, a dodatkowo istniało ryzyko dostania się wilgoci i spowodowania zwarcia w instalacji oświetlenia Ambient. Zaskakującym jest również fakt, iż przegląd i wymiana oleju nastąpiła dopiero przy 30 tysiącach kilometrów, zgodnie ze wskazaniami koncernu VW, mając na uwadze, że użytkuję przecież diesla. Moja ocena tego modelu jest mimo wszystko pozytywna, gdyż było to 30 tysięcy bardzo komfortowo, bezpiecznie i wygodnie przejechanych kilometrów, a usterki, o których napisałem powyżej, jak zapewnia Volkswagen, dotyczą jedynie tego feralnego egzemplarza (a było ich więcej, niż te opisane w niniejszej recenzji). Zatem moje “TAK” dla Tourana III generacji. Wybierajcie mądrze … i najlepiej wersje dobrze wyposażone, bo ten samochód sporo traci w wersji podstawowej z wszechobecnym plastikiem, nieprzyjemną w dotyku tapicerką, standardowym obszyciem foteli i przestarzałym wyświetlaczem.

Powered by Autonowa.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o