BMW ostro inwestuje w elektromobilność, dlatego zamierza rezygnować z silników spalinowych i w tym wpisie zastanawiamy się czy ta decyzja to będzie: HIT czy KIT.

Producenci ze względu na surowe normy spalin, które narzucane są przez UNIĘ EUROPEJSKĄ, zmuszani są do elektryfikacji swojej oferty. W związku z tym BMW potwierdziło, że od 2021 roku zamierzają zrezygnować z połowy silników spalinowych i zastąpić je silnikami, które będą: hybrydami, albo w pełni elektryczne.

Plan ambitny, ale… no właśnie, co o tym myślimy?

Aktualnie jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ od początku tego roku firmy wstrzymywały się z inwestycjami, bo czuły że zbliżała się recesja, ale dziś wiemy, że to nie recesja wywróciła świat do góry nogami.

Kiedy docierały do nas pierwsze informacje o KORONA-WIRUSIE, to nic nie zapowiadało katastrofy, bo mówiono:

  • to nic groźnego;
  • na grypę umiera więcej osób;
  • nie ma co panikować;
  • itd.

Niestety prawda okazała się zupełnie inna i dziś już wiemy że KORONA WIRUS, to prawdziwy morderca i każdego dnia zabija setki ludzi. W związku z tym rządy muszą podejmować bardzo trudne decyzje, które będą miały wpływ na całą gospodarkę: zamknięte granice, sklepy, restauracja, kluby rozrywki itd.

Ten okres, który nie wiadomo jak długo potrwa, będzie bardzo trudnym dla firm, bo wiele z nich będzie walczyło o przetrwanie i założę się, że na ostatnim miejscu w ich planach, będzie: INWESTYCJA. Dlatego, kiedy ten bardzo trudny okres się skończy, to mało kto będzie myślał o wymianie samochodu na nowy, a co dopiero na taki który jest: ZABAWKĄ.

Auta elektryczne ze względu na swoją kosmiczną cenę, oraz ograniczenia (zasięg czy ładowanie) są drogimi ZABAWKAMI a nie pełnoprawnymi samochodami, więc moim zdaniem: REWOLUCJA ELEKTRYCZNA W MOTORYZACJI WŁAŚNIE SIĘ SKOŃCZYŁA.

Kiedy opanujemy epidemię KORONA WIRUSA, to trzeba będzie odbudować gospodarkę, która będzie w tragicznej kondycji i wtedy mało komu będzie do śmiechu, więc mało kto będzie myślał o ELEKTRYCZNEJ ZABAWCE. Jak juz to firmy będą inwestować a NARZĘDZIE PRACY, a narzędzie pracy w motoryzacji to: DIESEL W ROZSĄDNEJ CENIE.

Inaczej mówiąc: BMW powinno zmienić swój plan, bo ten związany z elektromobilnością właśnie stał się nieaktualny.

Grzegorz Chęciński

BMW i3

KIT: a co tam słychać u i8 oraz i3? Jak niemiecki (i nie tylko niemiecki) przemysł motoryzacyjny podźwignie się z zapaści spowodowanej <apsik>? Na branżowych stronach aż huczy:

Produkcję samochodów zawiesili właściwie wszyscy znaczący producenci. Wszystko stoi. No prawie wszystko, bo Chińczycy, a konkretnie Geely, zaczęło właśnie ponownie rozpędzać swoje moce produkcyjne. Najpierw zadbali o bezpieczeństwo i zdrowie pracowników, a następnie przekazali 200 mln juanów na walkę z pandemią, wspomagając zapewnianie podstawowych usług dla mieszkańców Wuhan oraz dorzuciło do puli kilkadziesiąt furgonetek dla służb medycznych. Czemu o tym wspominam? Ano dlatego, że na każdym kroku widać przewagę Chińczyków nad Europą. Osiągnęli już poziom produkcji aut europejskich, koreańskich czy japońskich, szybciej przestawili wajchę w kierunku elektromobilności, a teraz dodatkowo dostają jeszcze handicap w postaci tego, że świat stoi, a Chińczycy mogą produkować auta dalej. Wkrótce może się okazać, że chińskie pojazdy dostępne są od ręki, a na europejskie, koreańskie i japońskie trzeba długo czekać, gdyż stanęły fabryki oraz łańcuchy dostaw. Odbudowanie gospodarek europejskich będzie długotrwałym procesem, a firmy motoryzacyjne będą miały zdecydowanie ograniczone pole do popisu i nie będą w stanie inwestować w elektromobilność tak intensywnie, jak przed kryzysem epidemicznym. Dlatego uważam, że silniki spalinowe nie odejdą tak szybko do lamusa, a Chińczycy wkrótce zaczną odgrywać jeszcze bardziej znaczącą rolę w przemyśle motoryzacyjnym. Tym samym BMW będzie miało twardy orzech do zgryzienia i zweryfikuje swoje plany dotyczące elektryfikacji pojazdów.

Radek Wójcicki

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Kociak69Paweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

W całej tej “elektryfikacji” to chodzi tylko o pieniądz, i to nie dla producentów samochodów bo Oni muszą jeszcze go wyłożyć. A z drugiej strony, czy wyobrażacie sobie, że choćby połowa z obecnie poruszających się po polskich drogach samochodów staje się w krótkim czasie elektrykami? Po pierwsze gdzie to naładować, a po drugie czym? Już teraz brakuje mocy w sieci w cieplejsze dni bo coraz powszechniejsze klimatyzatory potrzebują jej coraz więcej. Producenci powinni się skupić na ulepszaniu silnika spalinowego, bo jak pokazał Koenigsegg, potencjał rozwojowy jest:)

Kociak69
Gość

Moze świrusy zluzują z przepisami i mormami i bedziemy zaraz kupowac elektryki w mormalnej cenie (w Chinach nawet tansze niz spalinowe…).
Tanie auto, proste w obsludze i eksplatacji – to jsst cos na te czasy.