O rywalizacji BMW z Mercedes Benz w złotych czasach DTM.

0
37

Cofnijmy się do lat 70-tych minionego wieku. Rynek kompaktowych sedanów zalany był nudnymi, niedrogimi wersjami swoich kuzynów z segmentu limuzyn. Natomiast jeden samochód wyróżniał się na tle pozostałych, będąc siłą, której nie nie można było zlekceważyć, dowodząc jednocześnie powiedzeniu: Wygraj w niedzielę, sprzedaj w poniedziałek”. Mowa o modelu BMW E21 320 turbo – często nazywanym “Flying Brick” (przydomek ten współdzieli z modelem Volvo 240T – przyp. red.) ze względu na kształt nadwozia, wyglądającego jak E21 na sterydach. Nie tylko budowa samochodu przykuwała uwagę, ale także jego silnik i właściwości jezdne. Jednostka napędowa pochodziła z Formuły 2 i w swojej początkowej, wolnossącej wersji, podkręconej przez BMW Motorsport dostarczała 300 koni mocy.

Samochód przygotowany był pod kątem wyścigów DRM (Deutsche Rennsport Meisterschaft – uznawanych za poprzednik seri DTM) oraz IMSA (International Motor Sports Association – USA & Kanada -przyp.). 

BMW 320 IMSA Turbo

W kolejnych wersjach, wyposażonych w turbosprężarkę, silnik M12 opracowany wspólnie z północnoamerykańskim oddziałem McLarena mógł poszczycić się mocą 650KM.

Powered by McLaren

Flying Brick wykorzystywana było przez BMW Junior Team, za kierownicą którego zasiedli Manfred Winkelhock i Eddie Cheever.

Eddie Cheever za kierownicą Flying Brick

Chociaż rok 1977 był dla E21 320 rokiem narodzin, to ruszyła ona do boju dopiero na początku lat 80-tych.

Flying Brick w akcji

Mercedes nie mógł stać z boku i się przyglądać. Aby odtworzyć sukces konkurenta zainwestował spore środki oraz poświęcił mnóstwo czasu aby opracować swojego pierwszego kompaktowego sedana we współpracy z legendarnym Cosworth’em. W rezultacie w roku 1983 na świat przyszedł model 190E, wyposażony w silnik o pojemności 2.3 litra i 16 zaworową głowicę (W201).

Początkowo zamierzano go wystawić w rajdowej grupie B (World Rally Championship), ale Mercedes zrezygnował z tego pomysłu ze względu na duże koszty i duże prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń, czy też śmierci swoich kierowców.

Mercedes Benz 190E EVO II

Pomimo tez decyzji, inżynierowie Mercedesa współpracowali potajemnie z AMG aby wprowadzić model 190E do serii DTM. “Baby Benz” zgarnął w sumie 12 rekordów prędkości i wytrzymałości na długich wyścigowych dystansach – czym zwrócił na siebie uwagę BMW.

Ówczesny prezes BMW postanowił wypowiedzieć Mercedesowi małą wojnę i wprowadzić na salony nowy torowy model serii 3, Był przy tym do tego stopnia zdeterminowany, że dał dywizji BMW Motor Sport jedynie dwa tygodnie na przygotowanie E30 opierającej się na prototypie M3

W rezultacie E30 M3 nie tylko było zdolne rywalizować z Mercedesem, ale zdominowało niemiecką, brytyjską, włoską, francuską, australijską serię aut turystycznych, dokładając do tego 24-godzinny wyścig na torze Nürburgring. A na deser, w roku 1987 wyrwało zwycięstwo w WRC Tour De Corse. Zaciekawiłem Was? To teraz zapraszam na materiał:

Tych dwóch producentów przeniosło rywalizację do innego wymiaru. Wraz z biegiem czasu i postępem udoskonalali hamulce, zawieszenia, aerodynamikę. Do roku 1989 Mercedes przeszedł dwie iteracje: Evolution I oraz II, podczas gdy BMW zaliczyło trzy: EVO I, EVO II o Sport Evolution. Każde z tych wcieleń przynosiło kolejne, dodatkowe konie mechaniczne pod maskę i jeśli wziąć pod uwagę współczynnik wagi do mocy, która oscylowała w granicach 360 koni, nie powinniśmy dziwić się, że te samochody dosłownie odrywały się od jezdni.

Powered by Autonowa.pl

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments