Paralaksa tła

Skoda Kodiaq: Z innej PERSPEKTYWY

scenic
RENAULT SCENIC: stary czy nowy?
13/09/2016
Peugeot 5008
Nowy Peugeot 5008: w dobrą stronę?
24/09/2016
 

Pierwszy poważny SUV Skody wychodzi na podbój rynku, a my przyglądamy mu się Z innej PERSPEKTYWY.

Skoda w końcu zdecydowała się zaprezentować swojego pierwszego SUV'a. Myślałem, że będzie to kolejny klon VW TIGUAN’a, ale pomimo tego, że model ten powstał na tej samej płycie podwoziowej co TIGUAN to celuje w wyższy segment oferując w środku 7 miejsc. Skoda tym modelem chce zdobywać nowych klientów i planuje także wprowadzić ten samochód do USA - ambitne plany, ale zanim zacznie zdobywać rynki, to my spojrzymy na tego Kodiaq Z innej Perspektywy.

 

Zacznijmy od nazwy.

Skoda Kodiaq: mam nieodparte wrażenie, że auto dostanie ksywę „KOJAK” od słynnego telewizyjnego detektywa. Chodź na pierwszy rzut oka podobieństw nie widać, to przy dłuższym spojrzeniu można odnaleźć pewne cechy wspólne.

Paralaksa tła

Kodiaq vs Kojak

Jakby tak obrócić zdjęcie KOJAKA to brwi kształtem zbliżą się do ledowych świateł Skody Kodiaq.... przypadek? ;)
 
 

To jak prezentuje się Kodiaq?

Patrząc od frontu widzimy Skodę Superb czy Octavię nałożoną na jakąś platformę. Górny pas dynamiczny jak współczesne Skody, a spód? Nic się tam nie dzieje, jakby nie mieli pomysłu jak zagospodarować ten dół, tak więc co zrobili? Przykryli plastikami i po sprawie.

Tył naszej Skody zrobiony dokładnie w ten sam sposób co przód. Górny pas wzięty z innego modelu, a na dole dużo plastiku, brakuje czegoś eleganckiego, choćby chromowanych wydechów czy jakichś innych elementów.

Profil moim zdaniem jest najładniejszy. Podoba mi się dynamiczna zwężana linia okien. Z drugiej jednak strony mamy ogromne wycięcia na koła i przy mniejszych felgach zagubią się proporcje auta.

Najlepszy detal dla mnie to przednie reflektory: wyglądają trochę jak z jakiegoś Lamborghini… zadziorne.

Podsumowanie wyglądu
Skoda Kodiaq wygląda jak jakiś miejski modniś w roboczych spodniach i butach. Góra dynamiczna, agresywnie stylizowana, a spód prosty bez polotu. Z jednej strony to przecież nowoczesne auto terenowe, dlatego takie proporcje mogą być słuszne, ale prawda jest taka, że większość takich samochodów Skody nigdy nie zjedzie z asfaltowej drogi i będzie głównie wozić dzieci do szkoły. Jak dla mnie najnowsza Skoda prezentuje się dobrze, ale cały spód jest dla mnie zbyt plastikowy i spartański jak na miejskiego SUV'a.

Nadwozie

Ładna góra nadwozia połączona ze spartańskim spodem... mogli to zrobić trochę lepiej.
 
 

Co kryje wnętrze?

Klasycznie do bólu, chyba inaczej nie można tego nazwać. Każdy element jest tam gdzie się go spodziewasz. Prosto, czytelnie, ale bez emocji. Duży ekran na środku, poniżej panel klimatyzacji i to by było na tyle. Nudnie, ale solidnie.

Za to z tyłu mamy duży atut czyli 7 siedzeń co niewątpliwie będzie wielkim atutem tego modelu. Dzięki temu zamiast kupować minivana będziesz mógł sobie pozwolić na dużo ciekawsze auto jakim jest ta Skoda Kodiaq. Mam tylko nadzieję, że przedostanie się do trzeciego rzędu siedzeń nie będzie wymagało zdolności akrobatycznych, ale to wyjdzie w praniu.

Jeśli chodzi o najlepszy detal wnętrza, to podobają mi się zagłówki w tylnich siedzeniach, gdzie ukryte są podparcia na głowę, dzięki czemu po zakrapianej imprezie Twoja głowa nie będzie obijać się o szybę. Film poniżej pokazuje to świetne rozwiązanie.

Podsumowanie wnętrza
Klasycznie do bólu, co ma swoje plusy i minusy. Plus taki, że wskakujesz do takiej Skody i od razu możesz jechać, a nie tracić czasu na szukanie odpowiednich włączników. Minus znowu dotyczy walorów estetycznych. W pochmurny dzień, stojąc w korku żaden element tego wnętrza nie poprawi Ci nastroju.

Wnętrze

Niczym się nie wyróżnia, ale z drugiej strony będzie łatwe w obsłudze.
 

Co jeszcze oferuje nam Skoda Kodiaq?

Škoda Simply Clever: to tak zwane sprytne rozwiązania, które mają sprawić, że życie kierowcy i pasażerów stanie się łatwiejsze oraz przyjemniejsze.

O tylnych zagłówkach już wspomniałem, ale poza tym jest jeszcze parasolka w tylnych drzwiach. Myślę że to naprawdę super rozwiązanie, które może nas uratować przed niejedną ulewą.

Kolejna sprawa to skrobaczka do szyb ukryta przy wlewie do paliwa - przyda się jak zaskoczą nas pierwsze przymrozki.

Wspomnę jeszcze o rozwiązaniu skopiowanym z Forda, czyli wyskakującej listwie chroniącej krawędzie drzwi, dzięki temu nie tylko nie obijemy sobie drzwi na parkingu, ale także nie zniszczymy komuś innemu auta.

Skoda Kodiaq takich rozwiązań ma 30 i trzeba przyznać, że większość z nich jest sensowna i dobrze przemyślana. Simply Clever

Ukryte talenty

Polecam zobaczyć filmik.
 
 

Co tam Skoda ukryła w zawieszeniu i pod maską?

Silniki BENZYNA:
1.4 TSI 125 koni: myślę, że to trochę za mało jak na takie gabaryty, pewnie auto często będzie dostawało zadyszki przez niedobór mocy.
1.4 TSI 150 koni: to taki złoty środek na normalne przemieszczanie się. Demon szybkości to raczej nie tytuł dla tego auta, ale jak zajdzie potrzeba wyprzedzenia kliku samochodów to autostrada nie będzie nam do tego potrzebna.
2.0 TSI 180 koni: wielkie auto potrzebuje wielkiego motoru i ten sprawdzi się znakomicie. Nie tylko duża pojemność, ale i moc pozwolą na bezstresową jazdę w każdych warunkach.

Silniki DIESEL:
2.0 TDI 150 koni: pewnie hit sprzedażowy, ale nie dla mnie.
2.0 TDI 190 koni: najmocniejszy silnik w gamie Kodiaq, ale czy najlepszy? Ja bym wolał benzynę, ale ten także będzie dawał radę.

Skrzynia biegów i napęd.
Klasyczny manual i dwa rodzaje skrzyni biegów automatycznych dwusprzęgłowych DSG. Słabsze silniki dostają 6 biegów, a te mocniejsze aż 7. Tak samo jest w napędach: słabsze - napęd na przód, a najmocniejsze odrazu z napędem na 4 koła.
Co ważne, 7 stopniowa skrzynia ma podobno wytrzymać do 600 NM, więc zwolenników dynamicznej jazdy ucieszy fakt, że bez stresu będzie można tuningować silnik, bez obawy o skrzynię biegów, ale czy kupuje się takiego SUV'a do szaleństw na drodze?

 

Dla kogo jest to auto?

Jest to nowoczesny SUV więc w bezdroża zapuszczać się nie będzie, raczej tylko przedzierać przez miejską dżunglę. Myślę, że dzięki 7 miejscom jest to alternatywa dla vanów. Modne auto rodzinne - tak bym go określił i też taki będzie jego klient. Entuzjasta sportowych doznań nawet nie zerknie na tę Skodę, ale już rodzina szukająca auta dla siebie powinna być zadowolona.

 

Podsumowanie: Skoda Kodiaq

Skoda nie eksperymentowała. Wzięła wzór ze swoich klasycznych model i podwyższyła go trochę. Do końca chyba nie wiedzieli jak zagospodarować powstałą przestrzeń w skutek czego dodali trochę plastików przez co wyszedł nam taki MIX: miejski modniś i wiejski rolnik. Mnie akurat średnio się podoba takie połączenie i wolałbym, aby Skoda całkowicie poszła w jedną stronę: miejski SUV. Poza tym mamy klasyczną Skodę: wszystko tam gdzie powinno być, dużo ciekawych rozwiązań, ale z drugiej strony całość bez emocji.

Podsumowując: Skoda Kodiaq niczym szczególnym nie porywa, ale także nie ma się czego wstydzić - dobra rzemieślnicza robota.

 
Prawa autorskie: fotografie w artykule pochodzą z serwisu - netcarshow.com
Grzegorz Chęciński
Grzegorz Chęciński

Kinoman, miłośnik motoryzacji oraz gadżetów technologicznych.