Paralaksa tła

Piekło jest zielone

BMW
BMW… no w końcu!
07/06/2018
Wszystko o BMW 3 E30 | Roczniki – silniki – nadwozie.
15/05/2019
 

CHARAKTER według definicji słownika języka polskiego to: „zespół cech właściwych danemu przedmiotowi lub zjawisku, odróżniających je od innych przedmiotów i zjawisk tego samego rodzaju”. Motoryzacja to nie tylko samochody, to także ludzie, wydarzenia i miejsca. Co po niektórzy zorientowali się po tytule, że nie chodzi mi o atak wegetariańskiej mody, czy pewne zakazane środki, ale o wyjątkowe, niepowtarzalne miejsce. Tak, chodzi o Nürburgring, a konkretnie o pętlę północną Nordschleife.

 

Początek

Zacznijmy jednak od początku. Mamy lata 20. XX wieku, Europa jest wyniszczona po pierwszej wojnie światowej. W 1922 niemiecki automobilklub ADAC, pragnący zapewnić nieco rozrywki po wojnie, zaczął organizować w paśmie gór Eifel wyścigi. Eifelrennen, bo tak nazywała się impreza, początkowo odbywała się na drogach publicznych.

Mimo iż, wyścig odbywał się raz w roku, szybko zorientowano się, że nie jest to zbyt dobry pomysł, gdyż można komuś po prostu wjechać w płot. Innym powodem było dorównanie rangi wyścigowi Targa Florio, ówcześnie największym wyścigu. Także w 1925 zatwierdzono projekt Gustava Eichlera i rozpoczęto budowę najbardziej przerażającego toru w historii ludzkości. Do pracy zaprzęgnięto 3000 robotników i kosztowało to aż 15 milionów Reichsmarek. Budowę zakończono wiosną 1927 roku.

Od tego czasu Eifelrennen odbywał się na Nürburgring. 18 czerwca 1927 roku odbył się pierwszy wyścig. Ścigały się w nim motocykle, a następnego dnia wjeżdżały na tor samochody. Nürburgring składał się z dwóch pętli, północnej (22,810km) i południowej (7,747km). W najdłuższej konfiguracji tor mierzył 28,265km i posiadał 174 zakręty, szerokość toru wahała się między 8 a 9 metrów. Dla porównania, dzisiejsze tory F1 mają szerokość między 12 a 16 metrów. Czyli co? Było wąsko, długo i występowała ogromna różnica wysokości, bo około 300 metrów.

Do pierwszych gwiazd tego toru można z pewnością zaliczyć człowieka co się zwał: Louis Chiron. W swoim Bugatti osiągnął średnią prędkość 112,31 km/h w pełnej konfiguracji toru.


 

 

Zielone Piekło

Po wojnie na Nürburgringu, a konkretnie na pętli północnej, zaczęto organizować więcej znanych imprez. Między innymi długodystansowy wyścig na 1000km, wyścig 24h, czy też Gran Prix Formuły 1. Pierwszym człowiekiem, który zszedł z czasem poniżej 9 minut na pętli północnej był Phil Hill. Osiągnął to w Ferrari 156.

Już w latach 60. XX wieku tor był uważany za niebezpieczny i przestarzały, dzięki czemu Jackie Stewart nadał mu przydomek „Zielone Piekło”, a wzięło się to po deszczowym i mglistym wyścigu. Dokonano kilku mniej znaczących zmian, jak dobudowano szykanę na jednej z prostych, czy wydłużono wyjazd z alei serwisowej. Jednak Kierowcy dalej uważali, że jest to za mało i po śmiertelnym wypadku Piersa Couragea na torze Zandvoort, zbojkotowali wyścig na północnej pętli. Z tego też powodu, Gran Prix Niemiec w roku 1970 przeniesiono na Hockenheimring.

Na początku lat 70. dokonano wielu bardziej radykalnych zmian takich jak: dodanie niektórych wiraży, zmniejszenie hopek oraz dodano więcej barier ochronnych. W 1975 roku Niki Lauda był pierwszą osobą, która pokonała barierę 7 minut na pętli północnej. Wykręcił on wtedy czas 6:56,6. Rok później ze względu na niebezpieczne warunki atmosferyczne, Niki Lauda próbował namówić innych kierowców do odwołania zawodów. Start jednak się odbył i podczas wyścigu Lauda doznał bardzo poważnego wypadku. Jego Ferrari uderzyło w bariery, obróciło się po czym stanęło w płomieniach. Wtedy cudem przeżył. Był to ostatni raz, gdy na pętli północnej rozegrano Gran Prix Formuły 1.

Tor pokazał wielokrotnie, że nie należy go lekceważyć. Od momentu powstania toru do wypadku Laudy, podczas zawodów zginęło 51 zawodników. Pierwszy śmiertelny wypadek miał miejsce 15 czerwca 1928 roku. Zginął wówczas Čeněk Junek w swoim Bugatti Type 35B, a następnego dnia Ernst von Halle. Nie są znane pełne dane wszystkich ofiar jakie pochłonął Nürburgring. Według Top Gear zginęło na torze ponad 200 osób, a były to dane z roku 2004. Między 2004 a dniem dzisiejszym wypadki śmiertelne podczas zawodów poniosły jeszcze 4 osoby.


 

 

Dziś

Dziś tor stał się symbolem motoryzacyjnego świata. Producenci samochodów testują tam swoje nowe rozwiązania oraz ścigają się, który samochód wykręci tam lepszy czas. Nürburgring stał się teraz polem bitwy technologicznej. Każdy z nas może tam pojechać i na własną rękę przejechać się w tym „Zielonym Piekle”.

Będąc tam prawie 2 lata temu miałem plan przejechać się swoim własnym samochodem. Jednak z każdym kilometrem, gdy zbliżałem się na miejsce wjazdu czułem narastający strach oraz podniecenie. Ryki Ferrari, Porsche i Lamborghini dookoła potęgowały tylko te uczucia. Zakupiłem bilet wjazdu na tor, kosztowało mnie to 30€. Z minuty na minutę czułem się mniej pewnie, czułem większy respekt dla tego miejsca. Co pół godziny zamykano tor i było słychać syreny ambulansów. Niestety zrezygnowałem z wjazdu swoim samochodem. Niemniej jednak nie mogłem tak po prostu wrócić.

Na miejscu, za 270€ można wynająć sobie taksówkę, nieźle jak za 9,5 minuty. Nie jest to jednak byle jaka taksówka, gdyż jest to BMW M3 i jest prowadzona przez zawodowego kierowcę wyścigowego. Dodatkowo możesz swój przejazd nagrać na Go-Pro. Zrobiłem to i wrażenie jest nie do opisania, polecam każdemu kto zamiast krwi ma benzynę. Można pomyśleć, że drogo, ale podpytałem kierowcę o kilka spraw i przy jego jeździe, komplet opon muszą wymieniać co 80 okrążeń. Jest jeszcze trzecia opcja. Mianowicie możesz wynająć sobie samochód. Musisz jednak przejść podstawowe szkolenie za 60€, a później koszt wynajmu i wjazdu. Dla Renault Clio RS cena wyjdzie mniej więcej podobnie jak wynajęcie taksówki.

Gdy jednak masz na tyle odwagi by wjechać swoim własnym samochodem, musisz wiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze: Nürburgring posiada status drogi publicznej, więc nie potrzebujesz żadnego dodatkowego ubezpieczenia niż OC, dodatkowo samochód musi mieć ważny przegląd oraz nie można mieć zamontowanych żadnych dodatkowych elementów jak zewnętrzne kamery czy wywieszone flagi. Warto również zapoznać się z cennikiem mandatów podczas wypadku. I tak: Za każdą rozwaloną bandę 150€, za sprzątanie każdej uszkodzonej bandy 10€, wymiana bandy 31€ za metr, wyjazd samochodu bezpieczeństwa 82€ za każde rozpoczęte pół godziny, za każdą rozpoczętą godzinę zamknięcia toru to 1350€ no i np. laweta to koszt 600€. Także radzę przemyśleć i nie pchać się na tor przy dużym ruchu, jak jest się nowicjuszem.

Podsumowując... czy Nürburgring ma charakter? Tak. A jaki? Ekscytujący i morderczy. Jest to obowiązkowe miejsce dla każdego fana motoryzacji.


 

 
Zdjęcie główne: Autor: Jeremy (jthoel) | Źródło: flickr.com | Licencja: CC BY 2.0
Krzysztof Korus
Krzysztof Korus
Fan technologii z benzyną we krwi. Trafne podsumowania. Super moc: je gluten.

Komentarze są wyłączone.