Paralaksa tła

Nowy Hyundai i30: zapatrzony w VW Golfa

Peugeot 5008
Nowy Peugeot 5008: w dobrą stronę?
24/09/2016
Mercedes AMG GT Roadster: auto które może ugryźć.
04/10/2016
- WSTĘP -

Hyundai prezentuje zupełnie nowy model i30 i chyba przy tworzeniu mocno zapatrzył się w VW Golfa!

 

Poprzedni model i30 był takim wesołym hatchback-iem, który zwracał na siebie uwagę przez swoją dynamiczną stylizację. Nowy natomiast stara się być bardziej poważny i dorosły: chce być jak GOLF!

Tylko, że GOLF to VW, a i30 to nie GOLF tylko Hyundai.

Chodzi o to, że Golf jako konserwatywne auto wszystkim pasje. Jeśli go lubisz to każda kolejna generacja jest dla Ciebie lepsza, jeśli go jednak nie trawisz, to nieważne jaki będzie jego następca i tak go nie zaakceptujesz. Golf zawsze był konserwatywny i to jest jego marka, która mówi: VW GOLF - wiesz czego się po nim spodziewać. Jeśli jesteś fanem VW Golfa, to każdy kolejny model możesz zamawiać praktycznie w ciemnie: otrzymasz to samo, ale lepsze i nowocześniejsze. Golf niczym Cię nie zaskoczy, ale zarazem niczym nie rozczaruje. Golf to pewniak.

Hyundai natomiast przez ostatnie lata walczył o klienta swoim designem, dobrym wyposażeniem i tak zwanym czynnikiem: coś innego. Poprzedni model był ciekawym samochodem, zdecydowanie bardziej "wyraźnym" niż GOLF.

Teraz widać, że Hyundai czuje się pewnie na rynku i przygotował nowy model i30 na wzór konserwatywnego Golfa. Tylko czy to może się udać?

Nowy wygląda zdecydowanie bardziej poważnie!

 
- DESIGN ZEWNĘTRZNY-

Bardziej poważny niż rozrywkowy.

 

Pierwsze zdjęcia prasowe pokazują najnowszy model i30 jako auto: DOROSŁE i POWAŻNE. Jest to klasyczny kompakt z prostymi nie rzucającym się w oczy liniami. Przód wygląda najciekawiej, ale im dalej w las tym nudniej. Profil spokojny jak msza w kościele, a tył... jak to tył: NUDA. Brakuje mi w nim tego co miał poprzednik, czegoś co mogłoby do nas krzyczeć...

HEJ, jestem fajnym samochodem… sprawdź mnie.

Nowy model przestał być zabawny. Przestał zaczepiać swoim wyglądem i stał się taki poważny. Zamiast wesołego młodzieńca (poprzednik), otrzymaliśmy poważnego urzędnika, który nie wita Cię uśmiechem ale słowami...

Dzień dobry, nazywam się HYUNDAI i30, czym mogę służyć?

Hmm... nie wiem czy Hyundai wybrał dobrą drogę, ponieważ nowy model stara się być jak Golf. Tylko, że Golf jest znany z tego, że jest poważny, a i30 nie bardzo. Jeśli miałbym porównać te modele to wyobraź sobie, że oba auta są poważne jak urzędnicy w jakimś urzędzie, ale...

Golf: to ta Pani z okienka, którą tak często widujesz, że możesz pozwolić sobie na lekkie żarty czy luźne rozmowy.
I30: to zupełnie nowa osoba, której nie znasz, zachowuje się sztywno i musisz się przy niej pilnować.

Mam nadzieje, że rozumiesz co chcę Ci powiedzieć. Golf może być poważnym autem, ponieważ wszyscy go znają i wiedzą czego się po nim spodziewać. Hyundai natomiast w tym wydaniu jest zupełnie czymś nowym. Nie ma tak wyrobionej marki jak Golf i na pierwszy rzut oka, nie ma czegoś co miałoby Cię do niego przyciągnąć.

Zresztą sam dobrze wiesz jak to jest. Jak idziesz coś załatwić do urzędu, to wolisz pójść do kogoś kogo już znasz, a nie zupełnie nowej osoby. Tak samo jest z samochodami: jeśli masz dwa podobne auta to wybierzesz tego co się lepiej kojarzy.

- WNĘTRZE I WYPOSAŻENIE -

W końcu widzimy odrobinę fantazji i radości.

 

Nowy model jest większy od poprzednika z każdej strony i ma o 15 litrów większy bagażnik od Golfa! W końcu przewaga i30 nad Golfem?! Chyba nie bardzo, ponieważ jak ktoś chce większe auto to po prostu kupuje kombi, a nie decyduje się na dany model ze względu na minimalnie większy kufer.

Zaglądając do środka od razu widać, że projektanci mieli lepszy dzień. Całość prezentuje się dużo ciekawiej od karoserii. Ważne, że zachęca aby wskoczyć do środka za kierownicę i wypróbować ten nowy model i30. Ten kto już skusi się na miejsce kierowcy powinien być zadowolony. Znajdzie tam wielki 8 calowy wyświetlacz i bajery w stylu: Apple Car czy Adnroid Auto. Czyli będziesz mógł podłączyć swój smartfon i korzystać na wyświetlaczu z wielu funkcji Twojego telefonu.

Tak jak wspominałem wcześniej, wnętrze jest zrobione z większym polotem niż design zewnętrzny, więc plus dla Hyundai'a, że przynajmniej projektując wnętrze nie był taki poważny.

- SILNIKI -

Pod maską, można znaleźć coś ciekawego.

 

Dla fanów BENZYNY mamy kilka opcji.
Pierwsza opcja to wolnossący 1.4 o mocy 100 koni, który będzie dobry dla tych co chcą przerobić go na gaz, ponieważ dynamiką to raczej błyszczeć nie będzie.
Drugi motor to tak zwany przykład małej pojemności i dużej mocy: 1.0 pojemność i 120 koni. W sumie może być to ciekawa opcja, ale co potem powiedzieć, jak znajomy zapyta jaki mamy silnik pod maską...

Eeeee…. no wiesz…. to ten nowy…. dynamiczny… eeeee.

Lepiej od razu wziąć nadgodziny w robocie, aby kupić sobie tego 1.4. Nie dość, że to nowoczesna jednostka, ma 140 koni, więc nie trzeba będzie za każdym razem przy wyprzedzaniu grać w drogową ruletkę: zdążę... nie zdążę… zdążę.


Jeśli lubisz klekoty (DIESLE) to Hyundai także ma kilka opcji dla Ciebie.
Wszystkie 3 silniki mają taką samą pojemność i różnią się tylko mocą: zaczyna się od 95 koni, ale to powinieneś sobie odpuścić i od razu zainwestować w wersję 120 albo 136 koni.
P.S.: a tak w ogóle to po co Ci diesel do takiego kompakta?

Warto jeszcze wspomnieć, że wszystkie silniki sparowane są z 6-cio biegową skrzynią manualną, a te najmocniejsze czyli benzyna 140 KM i diesel 136 KM, możesz mieć z dwusprzęgłowym automatem. Mam tylko nadzieję, że ta skrzynia nie jest ustawiona głównie na oszczędzanie paliwa, jak ostatnio większość tego typu automatów! Jeśli tak, to lepiej odpuścić sobie zakup, ponieważ będzie mułowata i będzie brakować jej płynności podczas poruszania się w mieście.

- PODSUMOWANIE -

To jak to jest z tym nowym i30?
Dobrze, że klasyczny jak Golf czy wręcz przeciwnie?

 

Patrząc głównie na design i30 mam wrażenie, że Hyundai poczuł się już bardzo pewnie i przygotował pod względem charakteru konkurenta VW GOLF’a. Tylko, że chyba zapomniał, że GOLF to nie klasyczny kompakt, ale…

- Golf to długa historia.
- Golf to wyrobiona marka.
- Golf to rzesze fanów.
- Golf to najcześciej modyfikowane auto.
- Golf to kultowe modele GTI czy R.

Natomiast Hyundai i30 to…

- klasyczny kompakt.



Hmm... może się mylę, ale uważam, że Hyundai poszedł złą drogą tworząc tak stonowanego kompakta. Uważam, że dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie czegoś bardziej wyróżniającego się i bardziej "wyraźnego".

Nie wiemy jaka będzie sprzedaż tego modelu, ale trzeba zdać sobie sprawę, że podchodząc do zakupów (kiedy dwa produkty są do siebie podobne) to wybieramy ten, który nam się lepiej kojarzy. Poprzedni model Hyundai i30 wyróżniał się designem, więc przy zakupie mogliśmy zdecydować na samochód bardziej modny i przyjemniejszy dla oka.

Teraz nowy i30 jest taki klasyczny, że przy zakupie będziemy brali inne czynniki pod uwagę. Teraz trzeba będzie się bardziej wysilić, aby poszukać mocne strony nowego i30, tylko ilu klientom będzie chciało się to robić?

Pewnie zwyczajnie wybiorą znanego i pewnego: VW GOLFA czy Forda Focusa i to właśnie jest główny problem Hyundai i30! Będzie to dobre auto, ale nie będzie robiło dobrego "pierwszego wrażenia" i wielu klientów nawet nie pójdzie go sprawdzić.

 
Prawa autorskie: fotografie w artykule pochodzą z serwisu - netcarshow.com
Grzegorz Chęciński
Grzegorz Chęciński
Kinoman, miłośnik motoryzacji oraz gadżetów technologicznych.