Paralaksa tła

Co kryje tylna klapa VW Golfa?

Nagroda za osiągnięcie najwyższej szybkości na drogach publicznych, idzie do…
25/05/2016
 

Podobno VW Golf to nudny samochód, a co jeśli chcemy pogadać o jego tylnej klapie? MEGA NUDA? Niekoniecznie...

VW Golf jest taki jak każdy widzi...dla jednych to najnudniejsze auto w klasie, dla innych znowu jedno z najlepszych. Dla nas Golf idealnie pasuje do sloganu reklamowego producenta tego modelu "DAS AUTO". Golf jest autem które idealnie robi to do czego zostało stworzone, czyli do bycia samochodem. Może design jest nudny, ale za to samochód nie ma słabych stron, wszystko w nim jest dobre albo bardzo dobre, czego o konkurencji nie można powiedzieć. Tylko my dzisiaj nie będziemy dyskutować na temat GOLFA jako całości, ale skupimy się na jego zadku. Mówiąc prosto: podyskutujemy o jego tylnej klapie, ponieważ z niej można się dowiedzieć ciekawych rzeczy.

Tylna klapa bagażnika to element którym kompletnie nie zaprzątamy sobie głowy. Przypominamy sobie o niej tylko wtedy kiedy potrzebujemy włożyć coś do bagażnika i musimy go otworzyć. Jednak pomimo tego, że to tak "nieistotna" część samochodu to na przestrzeni lat tylna klapa ewoluowała i skrywa w sobie ciekawe rozwiązania. Nasz wcześniej wspomniany GOLF jest tego świetnym przykładem, szczególnie jak cofniemy się trochę w czasie i zaczniemy od Golfa numer 4 i porównamy go z następnymi generacjami.


 

Klamka, emblemat, znaczek… trochę tego jest.

Przyglądając się kalpie Golfa IV można dostrzec kilka elementów. Najbardziej rzuca się w oczy wielki emblemat VW, chyba po to aby nikt nie pomylił go z inną marką ;) Poniżej mamy rączkę do otwierania bagażnika, zamek na kluczyk i jeszcze dumny napis GOLF a w tym przypadku dodatkowo GTI. Podsumowując, wszystko takie jakie powinno być i tam gdzie powinno być. Niemiecki porządek.


 

Gdzie się podział uchwyt i zamek.

VW w kolejnej generacji zrobiło ciekawy zabieg technologiczny i zarazem stylistyczny. Zrezygnowali z zamka i uchwytu, dzięki czemu klapa stała się „czystsza”. Rezygnacja z zamka jest w sumie logiczna, ponieważ centralny w tych latach był standardem a zamek na kluczyk był niepotrzebnym elementem który doceniali tylko złodzieje samochodowi.

Tylko co z uchwytem? Zapomnieli!? Uchwyt jest i został zmyślnie ukryty w wielkim logo VW. Naciskasz na jego górę, lekko się odchyla dół, wtedy masz za co złapać i pociągnąć klapę do góry. Rozwiązanie nie jest może super ergonomiczne, ponieważ niektórym użytkownikom sprawia kłopot przy pierwszym zetknięciu: „gdzie się otwiera bagażnik?” - pytali. Trzeba jednak przyznać, że sprytnie wykorzystano element logo do przerobienia go na klamkę, dzięki czemu nie mamy tam tylu elementów.


 

Ukryta technologia!

Na pierwszy rzut oka w kolejnej generacji golfa nie zaszły żadne zmiany jeśli chodzi o "wyposażenie" tylnej klapy. Jednak i tym razem inżynierowie z VW wykazali się sprytem, ponieważ logo VW, oprócz tego że jest uchwytem do otwierania bagażnika to kryje się w nim praktyczna technologia.

Volkswagen w tylnym emblemacie ukrył kamerę cofania. Kiedy wbijasz wsteczny bieg, logo podnosi się jak do otwierania i automatycznie uruchamia się ukryta tam kamera i przekazuje Ci obraz na ekran wyświetlacza w samochodzie.

Naprawdę fajne rozwiązanie, ponieważ podczas jazdy samochodem kamera jest ukryta, nie brudzi się i nie psuje wyglądu auta a jak jest potrzebna to wyskakuje jak kret z nory ;)


 

Mała WIELKA technologia.

 

 

Jeśli znacie fajne rozwiązania w motoryzacji na które zwróciliście uwagę, to dajcie nam znać w komentarzach. Lubimy takie tematy i chętnie się dowiemy czegoś nowego...

 

P.S.: za to ten GOLF na pewno nie jest nudny ;)

 
 

Z kobiecej PERSPEKTYWY

WOW. Tego się nie spodziewałam :)
Od dziś będę zwracała wiekszą uwagę na zadki samochodów ;)

Gabriela Łukoszek

 
Grzegorz Chęciński
Grzegorz Chęciński

Kinoman, miłośnik motoryzacji oraz gadżetów technologicznych.