Paralaksa tła

Citroën C3 stary czy nowy? | taki przynajmniej był plan!

Carerra 911 T
Porsche Carrera 911T – kiedy mniej znaczy więcej.
09/11/2017
124 spider
Opowieść o takim jednym modelu FIAT’a, który #maTOcoś!
16/11/2017

#okoWoko

To miał być kolejny wpis z serii #okoWoko, i tym razem o Citroenie C3.

MIAŁ, ale coś poszło nie tak!

 
Na początku, zacznijmy od początku.

Więc do napisania tego tekstu, podszedłem jak do każdego podobnego wpisu. Jest to seria #okoWoko, gdzie porównuję jakiś najnowszy model samochodu z jego poprzednikiem. Dzięki temu w bezpośrednim porównaniu, można zauważyć istotne różnice między modelami oraz ocenić: który ładniejszy. Pierwszym etapem przygotowania takiego wpisu, jest wybranie sobie "pacjenta" do diagnozy.

Tym razem upolowałem sobie najnowsze Porsche Cayenne.

Chciałem się trochę poznęcać nad jego designem. Powytykać mu, że wygląda praktycznie tak samo jak jego poprzednik, stwierdzam że osoby odpowiedzialne za jego wygląd, miały chyba bardzo długi urlop. I kiedy ten urlop się w końcu skończył, zorientowali się, że nie jest możliwe zrealizowanie tego projektu w wyznaczonym czasie...

Dlatego wpadli na "genialny plan".

Wzięli projekt poprzednika, czyli Cayenne 2, zrobili kilka korekt z przodu, do tyłu wstawili lampy z nowej Panamery, a przy okazji firmowej imprezy w Porsche, planowali załatwić akceptację tego projektu. Kiedy ich przełożony dopijał ostatniego drinka, będąc przy tym w bardzo luźnym nastroju, dali mu do podpisania projekt Cayenne 3.

I tak mamy nowy model Cayenne, który wygląda jak stary po lifcie.


 

Tylko kiedy zabrałem się już za pisanie pierwszych linijek, to zdałem sobie sprawę, że znowu piszę o jakimś niemieckim aucie. Jeszcze ktoś pomyśli, że mi za to płacą - pomyślałem. Dodatkowo przypomniałem sobie, że brat mi ostatnio wspominał, że te moje programy to takie: niemieckie jakieś!

Hmmm, może ma racje?!

Może za często przedstawiam niemieckie auta - pomyślałem sobie. Zresztą ostatnio był odcinek #LCM o tym jaki charakter maja niemieckie samochody... no i to dobra okazja, aby Ci przypomnieć i sprzedać LINK - kliknij jeśli nie widziałeś.

Później był kolejny program LCM o tym, jaki charakter mają japońskie samochody... no i to znowu dobra okazja, aby sprzedać Ci link do kolejnego odcina. KLIKNIJ TUTAJ i zobacz później.

Obiecuję, że to było prawie ostatni raz z tą auto reklamą ;)

Skoro Niemcy były, Japonia też, to może napiszę coś o francuskich autach? Ta myśl bardzo mi się spodobała, więc zabrałem się do roboty. Na początku odpaliłem umysł i przeczesując alfabet zostałem przy literce "C". Pod tą literą kryje się taka marka jak Citroen, która przecież idealnie będzie pasować do tego wpisu.

OK, więc zabieram się za robotę.

Najpierw zerknąłem na stronę Citroena, aby przypomnieć sobie co oni tam mają nowego w ofercie i ten najnowszy C3 przypadł mi wizualnie do gustu. Chodź nie są to moje klimaty, to wydaje się sympatycznym autkiem, tak bardzo sympatycznym, że postanowiłem go wybrać do konfrontacji #okoWoko

NO I TERAZ MIAŁ SIĘ ZACZĄĆ WŁAŚCIWY WPIS.

 

Miał! Tylko się nie zacznie, bo Citroen zawsze słynął z tego, że robił coś inaczej niż inni. Niestety ta inność udzieliła się nie tylko ich samochodom, ale także fotografowi, który robił zdjęcie poprzedniej generacji C3. Po prostu nie ma takich fotek, aby idealnie zestawić poprzednika z najnowszym C3.

Wszystkie oficjalne foty od producenta, albo są pod jakimś kątem, albo z boku, albo jeszcze jakoś inaczej. Nie ma takich, abym mógł ten model zestawić z najnowszą generacją, tak jak to robię w tej serii #okoWoko.

Dzięki Citroen! Miałem wychwalać ten wasz nowy model, a teraz za karę to go nawet nie pokażę.

 

Citroena sobie odpuściłem, bo nie będę całego wieczoru tracił na szukanie zdjęć, dlatego też poleciałem z alfabetem dalej. A dalej mamy literkę "D", a tam jest taka marka jak DS.

DS to nowa marka premium Citroena.

Tylko to dalej Citroen, a dzisiaj z nimi nie gadam więc lecę dalej z tym alfabetem. No to trafiam na "F", a tam jest FIAT. To akurat Włoska marka, a o nich także dawno nic nie pisałem. Więc może FIAT - pomyślałem. Już szybko łapię się za przeglądanie oferty FIATA i potem... łapię się, że znowu schodzę z tematu.

Miał być francuz, to niech będzie francuz.

Grzegorz nie kombinuj bo siedzisz nad tym tekstem już za długo, a Gabi musi mieć to wcześniej, aby zdążyła wyłapać literówki, których na pewno jest pełno - zawołałem do siebie. Dlatego znowu wróciłem do przeczesania alfabetu i trafiłem na literę "P", a tam znalazłem markę PEUGEOT. NOOO... tutaj na pewno już coś znajdę.

Dobra działamy.

Widzę, że Peugeot wprowadził jakiegoś Pickup'a, który nazywa się PickUP. Tylko kto by chciał oglądać porównanie takiego auta z jego nieistniejącym poprzednikiem! Potem mamy 308 po kolejnym liftingu, więc to także średni temat. Jest już późno, oczy mam zmęczone i będę je jeszcze nadwyrężał, aby doszukać się drobnych różnić w zderzaku, między wersją przed liftem i po lifcie. BEZ SENSU!

Jest też nowy model 3008, tylko ostatnio za dużo tych SUV'ów, muszę od nich odpocząć. Dodatkowo poprzednik 3008, to był VAN i musiałbym porównywać jednego z drugim.

O tej godzinie nie ogarnę SUV'a i VAN'a za jednym razem!

Dobra, szybka decyzja. Zobaczę co tam Renault ma nowego, na pewno coś znajdę... O TAK! Jest nowy Megane RS! O NIE, chcę o nim napisać dłuższy artykuł, jak pojawią się pierwsze testy. Więc szukam dalej... O NIE! Renault Captur, czyli kolejny SUV, a naprawdę nie mam na nie dziś ochoty, więc lecę dalej: Renault ZOE! O NIE... elektryk! Lecę dalej...

- O KURDE, już pierwsza dwadzieścia, a rano trzeba wstać!

Grzegorz Chęciński
Grzegorz Chęciński
Kinoman, miłośnik motoryzacji oraz gadżetów technologicznych.